Koszmar #11 Nie ma jasnych przepisów i łatwo popełnić błąd
Czy biznes i błędy idą ze sobą w parze?
Jak bardzo boisz się popełniać błędy?
Czy faktycznie powinieneś…?
————————————————————————-
Pod tym stwierdzeniem podpisuję się rękami i nogami. Niestety – tak jest. Dlatego klientom zawsze powtarzam, że lepiej zapytać niż potem radzić sobie z problemem.
Sama kiedyś padłam ofiarą zmieniających się interpretacji podatkowych. Po zmianie ustaw definicja doradztwa podatkowego oraz zakresu doradztwa, które mogą wykonywać biura rachunkowe (prowadzenie ksiąg podatkowych i robienie zeznań podatkowych) zostało przeniesione do innej ustawy i Naczelnicy Urzędów Skarbowych zaczęli to tak interpretować jakby samo prowadzenie ksiąg było już doradztwem – a nie jest. Jak jest doradztwo to VAT jest obowiązkowy!
Śledziłam to przez kilka miesięcy, bo moje biuro “vatowcem” nie było i być nie chciało. W końcu linia interpretacyjna utrzymała się na tyle, że podjęłam trudną decyzję – rejestrujemy się do VAT. Nie chciałam znaleźć się w sytuacji kiedy po kilku miesiącach lub latach w trakcie kontroli Urząd stwierdzi, że powinnam być vatowcem i każe mi zapłacić kilkadziesiąt tysięcy złotych podatku…
No trudno, zarejestrowaliśmy się i naliczaliśmy VAT do faktur… przez miesiąc! Dlaczego? Bo po miesiącu Minister Finansów wydał interpretację ogólną i napisał w niej, że same usługi rachunkowe doradztwem nie są i nie trzeba płacić VAT od nich obowiązkowo. Nie zmyśliłam tej historii – dokładnie tak było. Absurd interpretacyjny. Oczywiście Minister Finansów zezwolił też na powrót do zwolnienia jeśli ktoś w międzyczasie z tego powodu zarejestrował się jako vatowiec – normalnie trzeba czekać co najmniej rok od rejestracji, żeby się z powrotem wyrejestrować.
Niejasne przepisy. Co można zrobić, aby zmniejszyć ryzyko niekorzystnych interpretacji?
Ta sytuacja pokazała mi bardzo dosadnie, że trzeba się pilnować, a niezależnie od tego i tak można dostać tzw. “rykoszetem”. To przedsiębiorca ostatecznie podejmuje te trudne decyzje i ponosi ich konsekwencje.
Powiem więcej, te niejasności w przepisach nie dotyczą tylko podatków i ZUS. Przedsiębiorcę obowiązuje mnóstwo innych przepisów i trzeba mieć tego świadomość. Trzeba stale śledzić zmiany w przepisach i to co się dzieje w gospodarce. O tych najważniejszych zmianach zazwyczaj sporo się mówi w telewizji i prasie ogólnej i branżowej. Polecam zatem trzymanie ręki na pulsie w zakresie zmian oraz projektów zmian.
Warto prenumerować gazety o tematyce ekonomicznej, a także newslettery. Są też na rynku takie usługi, gdzie np. prawnik lub doradca podatkowy odpłatnie rozsyła regularne informacje o zmianach. To może być przydatne.
A o jakich przepisach warto pamiętać?
- Prawo przedsiębiorców – rejestracje, kontrole itp.
- Całe prawo podatkowe – nie będę wymieniać ustaw i rozporządzeń
- Ustawy ubezpieczeniowe ZUS – składki, świadczenia, prawa
- Kodeks pracy i cywilny – jeśli zatrudniasz kogoś, a także w relacjach B2B i z klientami
- Kodeks spółek handlowych i podobne dla innych podmiotów – dla spółek, fundacji, stowarzyszeń, spółdzielni itp.
- Przepisy sanepidowskie – dla gastronomii, fryzjerstwa, kosmetologii itd. (teraz w związku z COVID dotyczą praktycznie wszystkich)
- Przepisy BHP – przy zatrudnianiu i nie tylko
- Przepisy dotyczące środowiska i opłat produktowych – przy produkcji i działalnościach “używających” środowiska
- Przepisy dotyczące handlu, produkcji itp.
W zależności od branży można by wymieniać dalej, ale nie o to chodzi. Ważne żebyś Ty wiedział co Ciebie dotyczy w Twojej branży i śledził zmiany.
Jak jeszcze bardziej zmniejszyć ryzyko niekorzystnych interpretacji prawa?
Oczywiście zawsze pozostaje ryzyko popełnienia błędu mimo znajomości przepisów – dlatego z całego serca namawiam na pomoc specjalisty w tej branży np. prawnika czy BHPowca. Niektórzy specjaliści mają obowiązkowe lub dobrowolne ubezpieczenie w razie popełnienia błędu, warto pytać o takie ubezpieczenie przed zleceniem usługi.
————————————————————————-
A Tobie zdarzyło się popełnić jakiś błąd i jak sobie z tym dałeś radę?
Daj znać w komentarzu.