8 Błędne informacje w internecie

#50koszmarówprzedsiębiorcy

Koszmar #8: W internecie jest mnóstwo błędnych wskazówek dla przedsiębiorców i nadinterpretacji w mediach społecznościowych, uznawanych za niby-najlepszy sposób wymiany informacji.

Uważaj na nieprawdziwe artykuły w Internecie, bo to zazwyczaj newsy bez pokrycia.

Co warto zrobić, żeby nie dać się “oszukać”…?

————————————————————————-

Dziś mamy takie czasy, że każdy kto ma pieniądze może wydać swoją książkę i być sławnym, nawet jeśli będzie to beznadziejna książka. Dziś bardzo łatwo jest manipulować słowem, reklamą, pozorami. Przychodzi mi teraz na myśl cała afera i oszustwo Amber Gold i wiele innych sytuacji, kiedy ludzie pod pozorem jakiś zysków są oszukiwani i okradani. 

Oczywiście nie o to chodzi, żeby ludzi celowo w błąd wprowadzać w akurat dziedzinie biznesu. Myślę, że to nie o to chodzi. Każdy może media społecznościowe prowadzić i pisać co chce i co uważa za prawdę. To Ty sam musisz to przesortować i przeanalizować.

Wizja mojej grupy wsparcia dla biznesu na Facebooku też miała służyć edukacji przedsiębiorców i pomocy. W pracy zawodowej spotykam przeróżnych przedsiębiorców. Jedna grupa to tzw. samouki – dużo wiedzą, rozumieją to co staram się im przekazać, z reguły sporo poczytali lub popytali na temat, o który pytają. Druga grupa to tzw. antypapierowi – osoby, które nie znoszą papierologii, nie rozumieją procedur i ich konieczności, robi im się źle jak tylko dostaną jakieś pismo. Trzecia grupa to tzw. przeciętni – osoby, gdzieś między jedną a drugą skrajnością, jakoś sobie radzą.

Jak Ty sobie z tym radzisz? Szukasz wiedzy? Dokształcasz się? Wyznaję zasadę, że powierzenie sprawy specjaliście nie może przerzucać na niego całej odpowiedzialności, nikt za Ciebie nie może decydować o Twoim biznesie. Warto jest czytać, pytać, konsultować. Poświęć chwilę na to, by wiedzieć cokolwiek o temacie, a potem udaj się do specjalisty, zwłaszcza jeśli informacja, której potrzebujesz ma decydujące znaczenie lub może pociągać za sobą konsekwencje (prawne, finansowe, ekonomiczne).

Tak, w mediach społecznościowych może być i jest wiele nadinterpretacji i błędów, ale nie służą one zastąpieniu specjalisty (np. lekarza, prawnika, mechanika), a jedynie mogą pomóc znaleźć pomoc lub dać jakąś ogólną wiedzę. Jeśli cokolwiek o zmianach podatkowych wyczytam w internecie to nigdy nie ufam tym treściom. Zawsze sięgam do źródła, do przepisów i ewentualnie interpretacji ich przez specjalistów. Media nie są i nie mogą być źródłem wykładni i nieomylnej wiedzy.

W ostatnim czasie, ze względu na pandemię Ministerstwo Finansów na Twitterze publikowało nawet komunikaty, np. że będzie jakieś przesunięcie terminu, albo zwolnienie z czegoś. No tak, tylko że coś takiego nie jest prawem i dopóki nie ma takiego przepisu to nie obowiązuje. A co jeśli proces legislacyjny przedłuży się i jednak tej “obietnicy” nie spełnią? Kto poniesie konsekwencje?

Czytaj, pytaj i analizuj, a przede wszystkim pytaj u źródła zanim w oparciu o media podejmiesz jakąkolwiek decyzję.

—————————————————

A Ty lubisz czytać takie artykuły o nowinkach?

8 Błędne informacje w internecie
Przewiń do góry