10 Musisz znać się na wszystkim

#50koszmarówprzedsiębiorcy

Koszmar #10 Musisz znać się na wszystkim.

Czy jako przedsiębiorca możesz skupić się na działalności tylko po prostu bez szefa nad głową?

Ile procent Twojego czasu zajmuje faktyczna działalność?

Co robisz w pozostałych godzinach?

Odpoczywasz…? 😉

————————————————————————-

W sumie jak się nad tym zastanowię to na szybko mówię – tak… niestety. Przedsiębiorca jest odpowiedzialny za swoją firmę i przed klientami za produkty lub usługi, i przed kontrahentami za współpracę, i przed pracownikami za utrzymanie ich miejsc pracy, i przed rodziną za to czy nie narazi ich na bankructwo lub długi, i przed sobą za to na co poświęca czas. A żeby nie popełnić błędu trzeba się przecież na wszystkim znać! – taki slogan krzyczy właśnie w mojej głowie.

Ale jak się tak dłużej pozastanawiałam…. Czy musisz się znać na wszystkim? Dogłębnie nie musisz, ale jakaś choćby ogólna wiedza z wielu dziedzin jest potrzebna. Wiele rzeczy możesz zlecić profesjonalistom np. serwis komputerów, zrobienie strony, prowadzenie kampanii reklamowej, sprzątanie, wysyłkę itp. W niektóre z tych dziedzin musisz się trochę bardziej zagłębić w zależności od branży. Ja musiałam poznać bliżej zasady marketingu, żeby móc wypłynąć na rynku moich usług. Moje przyzwyczajenia często kłócą się z najbardziej efektywnymi sposobami na reklamę i wielkim wyzwaniem jest dla mnie próbowanie tych nowych rzeczy.

Jestem osobą, która raczej przejmuje się odpowiedzialnością i bardzo czuję to brzemię. Ale zaraz nie dajmy się zwariować! Nie żyję po to, żeby całe życie zajmować się wszystkim w firmie i przejmować. Doba się nie rozciąga, a nie o to przecież chodziło, żeby mieć biznes po to, by rezygnować z życia prywatnego. Mam już za sobą walkę o to, by służbowy telefon zostawić w biurze, by nie sprawdzać służbowej poczty po wyznaczonych godzinach pracy.

Trzeba się znać na prowadzeniu biznesu. Tylko właściwie do czego to się sprowadza? Ja uważam, że prowadzenie biznesu to stworzenie go, zarządzanie nim i rozwijanie go. To według mnie jest pierwsze i podstawowe zadanie przedsiębiorcy. I dziś sama sobie to zadanie przypominam.

Pierwsze biuro rachunkowe założyłam po to, by móc pomagać mojej rodzinie i znajomym w prowadzeniu księgowości. Nie myślałam wtedy o sobie, ani o zarobkach, choć wiedziałam, że chcę to robić. Nie planowałam rozwoju ani przyszłości. I to był błąd, a gdybym o tym wiedziała to może byłabym dziś o kilka lat do przodu w rozwoju moich firm. Przerobiłam godzenie etatu z działalnością i ucierpiało na tym bardzo moje zdrowie. Potem był etap uczenia się delegowania zadań i zatrudniania pracowników, a potem ich szkolenia. Być może dziś Ty też jesteś bardziej specjalistą w jakiejś dziedzinie, ale pomyśl jak by to było gdyby, ktoś innych wykonywał za CIebie to co robisz, a Ty byś to nadzorował?

Największym przełomem było dla mnie odkrycie (dzięki pewnemu doradcy biznesowemu), że można opracować procedury, schematy i standardy działania w firmie. Wtedy łatwiej utrzymać jakość, a jednocześnie delegować zadania pracownikom i już stajesz się o “rozmiar” większą firmą.

Nie chcę się za dużo o tym rozwijaniu rozpisywać, ale to właśnie jest dla mnie prowadzenie biznesu: szukanie, sprawdzanie, testowanie, próbowanie i ciągły rozwój. Średnio raz na miesiąc coś zmieniam u nas w biurze i chyba pracownicy się do tego już przyzwyczaili. Często też pytam ich o propozycje usprawnień i wspólnie rozwiązujemy różne problemy.

Myślę, że najbardziej potrzebujemy wiedzy strategicznej jak prowadzić biznes, a w dalszej kolejności są te inne “wszystkie” rzeczy. Bez strategii może ucierpieć Twoje życie prywatne, zdrowie, finanse, a może nawet psychika, bo coraz więcej się musi o chronicznym wypaleniu zawodowym przedsiębiorców. 

————————————————————————-

Jak więc działać, żeby się nie zarobić, a żeby szło do przodu?

Jak Ty sobie z tym radzisz?

10 Musisz znać się na wszystkim
Przewiń do góry